Wbrew pozorom pomoce protetyczne znane są ludzkości od zamierzchłych czasów. Już starożytni Egipcjanie znali i stosowali takie przedmioty u osób z zaburzoną sprawnością. Najstarszy przykład protezy został odnaleziony w zachodnich Tebach, jest to kosmetyczne uzupełnienie palucha, wykonany z drewna. Ślady wytarcia na powierzchni podeszwowej wskazują jednoznacznie, że proteza była długo używana. Różnego rodzaju płaskorzeźby czy mozaiki są bogatym źródłem informacji o występowaniu schorzeń i zaburzeń pourazowych. Ciekawym przykładem jest rzymska mozaika z katedry w Lescar, która przedstawia myśliwego z protezą szczudłową.

Mimo rozwoju cywilizacji, a co za tym idzie postępu intelektualnego, w protetyce stosowano stare metody. Nadal używano prymitywnych protez szczudłowych, toczonych platform oraz prostych kul.

Przełom nastąpił w XVI wieku za sprawą działalności Ambrożego Pare, który jako pierwszy zastosował podwiązywanie naczyń krwionośnych po amputacji kończyn. Wraz z upływem lat sztuka protezowania była wciąż rozwijana. Protetycy chętnie korzystali z rozwoju technologicznego naszej cywilizacji doskonaląc swoje wyroby, głównie na potrzeby weteranów licznych wojen.

W obecnych czasach, podczas wytwarzania protez w pełni korzysta się z postępu technologicznego. Wysokiej klasy, nowoczesne, protezy kończyn, nierzadko wspomagane przez komputery, znacznie ułatwiają poruszanie się osobom po amputacji.

Rzymska mozaika z katedry w Lescar.